Madonna pod jodłami

„Madonna pod Jodłami”, obraz autorstwa Lucasa Cranacha Starszego, powstały ok. 1510 roku, stanowi jedno z najcenniejszych dzieł renesansowego malarstwa sakralnego, pełne subtelności i mistrzowskiego operowania światłem.

Młodzieńcza Maria podtrzymuje nad leżącą na parapecie poduszką nagie ciało swego syna przez cienki, malowany po mistrzowsku, ledwie widoczny woal, który okrywa także jest swobodnie rozsypane włosy. Na jej twarzy nie widać uśmiechu, a wyraz oczu skrywają opuszczone, lekko skośne powieki. Z podobną, świadomą przyszłości powagą spogląda na matkę Dzieciątko, ujmując dłońmi kiść winogron. Walor świeckiej niemal intymności współtworzy prosty strój Marii – pozbawiona dekoracji karminowa suknia i luźno na nią narzucony błękitny płaszcz; oznaką boskości są tylko dyskretne promyki aureoli nad obiema głowami. Tło stanowi widok surowego północnego krajobrazu, w którym śladami ludzkiej obecności są wczepiony w urwiste zbocze warowny zamek z wieżami i blankami, drobna figura opuszczającego zamek jeźdźca oraz wędrowiec na mostku z przydrożną kapliczką. Korony pary wysokich jodeł i brzozy o obnażonym pniu tworzą nad postaciami Marii i Chrystusa naturalną arkadę. W oddali, pod zasnutym rozdartymi chmurami niebem, rozciąga się skaliste pasmo górskie.

Obraz jest sygnowany przez Mistrza sygnetem z godłem. Godło Cranacha jest interesujące i zarazem tajemnicze. To skrzydlaty wąż w złotej koronie, który trzyma w pysku złoty pierścień z rubinem.

Madonna pod jodłami jest jednym z nielicznych w twórczości Cranacha dewocyjnych wizerunków Marii z Dzieciątkiem (tzw. Andachtsbild), których ikonografia czerpie z symboliki eucharystycznej. Kiść winogron zapowiada mękę Jezusa i sakramentalną przemianą wina w krew, wiążący wizualnie i ideowo obie postacie woal ma przypominać całun, w którym Chrystus spocznie przed zmartwychwstaniem. Jubilerskie ozdoby poduszki w kształcie owoców granatu można odczytywać jako symbol kościoła, a zarazem śmierci i życia wiecznego.

Madonna pod jodłami była własnością wrocławskiego biskupa Jana Thurzona. Przywiózł ją z Wittenbergi,  wraz z drugim obrazem Cranacha „Chrystusem ubiczowanym”, w 1517 roku ówczesny sekretarz biskupa Jan Hess. Malowidło umieszczono w kaplicy św. Jana Ewangelisty we wrocławskiej katedrze, skąd dopiero w XX wieku przeniesiono je do skarbca. Po wojennym azylu w Henrykowie i Kłodzku (1942-1946) obraz Cranacha wrócił do Wrocławia, lecz nie do zrujnowanej katedry, a do Muzeum Archidiecezjalnego. W latach 1946-1947 ksiądz Siegfried Zimmer i malarz Georg Kupke wykonali potajemnie kopię Madonny, oryginał zaś został w 1947 roku wywieziony przez księdza Zimmera do Niemiec. Fałszerstwo i zamiana wyszły na jaw dopiero w 1961 roku, a obraz pojawiał się na rynku antykwarycznym i z niego znikał.

Po wieloletnich zabiegach obraz wrócił do Wrocławia w roku 2012.